Szumią pinie na gór szczycie, czyli włoska „Halka” Fabia Biondiego

Olé(wka), czyli „Carmen” Chyry w Teatrze Wielkim Operze Narodowej

Tradycyjnie w Krakowie, czyli „Don Pasquale” według Jerzego Stuhra

Wypadek przy pracy, czyli „Ognisty anioł” Prokofiewa w Teatrze Wielkim Operze Narodowej

Punkt słyszenia zależy od (punktu) siedzenia

Kochane kłopoty i minimalistyczny kapelusz

Na skróty przez bagno, czyli „Peleas i Melizanda” w Teatrze Wielkim Operze Narodowej

W 100. rocznicę śmierci Debussy’ego

Czardaszka spotyka Ordonkę, czyli Księżniczka w stylu art deco

Trzy kolory Trubadura